Bochniacy

 
  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

"Reforma pana Gowina"

 

(Tekst opublikowano w nr 1(92) 2012 Wiadomości Bocheńskich)

O pomyśle likwidacji Sądu Rejonowego w Bochni słów kilka

Prezent pod choinkę

      Tuż przed Wigilią 2011 r. pracownicy Sądu Rejonowego w Bochni zostali zelektryzowani wiadomością,
że Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin zamierza zlikwidować 122 sądy rejonowe w Polsce, w tym Sąd Rejonowy w Bochni (11 etatów sędziowskich), argumentując, że są to sądy małe o obsadzie do 14 etatów sędziowskich i dlatego winny ulec likwidacji. Na miejsce zniesionych sądów,  w ich gmachach utworzone zostaną wydziały zamiejscowe tych większych sądów rejonowych, które pozostają niezniesione.

 

Skąd się wzięła liczba 15?

        Z projektu ministerialnego rozporządzenia  wynika więc, że o istnieniu władzy sądowniczej w  polskich miastach decydować będzie sztywna ilość etatów sędziowskich i rzekoma, iluzoryczna  potrzeba odciążenia pracą sędziów w dużych ośrodkach i w małych sądach. Aż trudno uwierzyć, że Minister Sprawiedliwości z tego tylko powodu postanowił zlikwidować 1/3 sądów w Polsce. Nie powiedział skąd się ta liczba 15 etatów wzięła
w ministerialnej reformie. Czy 15-tka bardziej mu się podoba od innych liczb, czy może ma jakiś filozoficzny, magiczny lub ezoteryczny  aspekt?
         I rzeczywiście, jeśli przyjrzymy się symbolice tej liczby, przetrzemy ze zdziwienia oczy. Otóż 15-tka  jest symbolem ukrytej potęgi snu. Ma jeszcze drugie znaczenie. Składa się z cyfr 1 i 5. Liczba 1 jest liczbą wszechstronnej wiedzy i odnosi się do własnego ja, zaś liczba 5 jest liczbą sprawiedliwości.  Inni uważają, że liczba 15 pobudza procesy chaosu, egotyzmu i demonicznej ksobności (zob.www.himavanti.oun.pl).

 

Brak analiz

       Nie ma znaczenia dla reformatorów z ministerstwa ani ilość mieszkańców w powiatach i miastach, w których znosi się sądy rejonowe, ani obszar tych powiatów, ani ich infrastruktura, a więc kryteria o wiele bardziej poważne, logiczne, konkretne i adekwatne, na których można starać się zbudować coś nowego
i mądrego. Wielu już z tego powodu uważa, że reforma oderwała się od ziemskich realiów i niczym obłok błąka się po bezkresie nieba.

       Okazuje się, że urzędnicy ministerialni nie przeprowadzili żadnych analiz pod kątem sprawności postępowania. Gdyby takie badania zostały rzetelnie przeprowadzone, to okazało by się, że Sąd Rejonowy
w Bochni plasuje się wśród sądów o najlepszej sprawności i szybkości postępowania. Daleko w tyle za nim i innymi podobnymi sądami o średniej wielkości (etatowej) pozostają, ledwo dysząc, wielkie sądy rejonowe w dużych aglomeracjach miejskich np. w sprawach o zapłatę, bocheński sąd prowadzi postępowanie w ciągu 3,4 miesiąca (102 dni) podczas gdy ogólnopolski wskaźnik wynosi 6,6 miesiąca (198 dni), w sprawach karnych 15 dni, gdy tymczasem wskaźnik ogólnopolski podaje 115 dni. Ale tego rodzaju analizy nikogo w ministerstwie nie obchodzą.

       Aby nie być gołosłownym iż analiz nie robiono wcale, a stanowiskom krytycznym w sprawie reformy Minister Sprawiedliwości próbuje nadać eufemistyczną nazwę „konsultacji” posłużę się tylko kilkoma przykładami (jest ich zbyt dużo, aby je w tym artykule przedstawić). Konwent Marszałków Województw RP z 12 stycznia 2012 r. napisał m.in. likwidacja sądów rejonowych o obsadzie do 14 etatów sędziowskich włącznie
i utworzenie w ich miejsce wydziałów zamiejscowych...stanowi krok wstecz w urzeczywistnianiu konstytucyjnej gwarancji dostępu obywateli do sądu oraz w zapewnieniu bezpieczeństwa w kraju.
   Prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie SSO Agnieszka Sadecka w piśmie z 04.01.2012 r. do Ministerstwa Sprawiedliwości napisała: do propozycji likwidacji dwóch sądów rejonowych, a to w Dąbrowie Tarnowskiej oraz Bochni odnoszę się krytycznie z następujących powodów ( i wymieniła 14 powodów tej krytycznej oceny działań pana Ministra. Stowarzyszenie Bochniaków w piśmie z dnia 26 stycznia 2012 r. zażądało od pana Ministra Sprawiedliwości odpowiedzi na 22 pytania w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zamiast rzetelnej odpowiedzi otrzymaliśmy w piśmie z 15 lutego 2012 r. znak: BaiES-5000-64/11 kilka okrągłych zdań niczego nie wyjaśniających, co spowoduje naszą kolejną reakcję. Zastanawiające jest jednak zdanie: w dalszej części tych prac przeprowadzone będą konsultacje międzyresortowe oraz z Krajową Radą Sądownictwa.  Oznacza to, że projekt rozporządzenia urodził się zanim te konsultacje zostały przeprowadzone (Sapienti sat!)  

 

Marnotrawienie pieniędzy?

         Każda sprawa sądowa kosztuje nie tylko klienta, ale także Skarb Państwa. Od dawna dokonuje się wyliczenia średnich kosztów takich spraw. W Sądzie Rejonowym w Bochni koszt jednej sprawy wynosi 298,28 zł., w Tarnowie 283,19 zł., w Chrzanowie 319,97 zł., a w Nowej Hucie 433,24 zł.  Jak więc widać w sądach średniej wielkości jak np. w Bochni koszty te są porównywalne z kosztami w innych średnich sądach i są o wiele niższe niż w sądach w wielkich aglomeracjach. Niestety ministerstwo tych różnic zdaje się w ogóle nie dostrzegać.

         Ponadto nikt w ministerstwie nie zastanowił się dlaczego poprzedni ministrowie sprawiedliwości godzili się na remonty i modernizację budynków tych sądów, wydawali na te remonty miliony złotych. Cel był oczywisty, bowiem chodziło o stworzenie ułatwień dla mieszkańców w kontakcie z wymiarem sprawiedliwości, udogodnień dla osób starszych i niepełnosprawnych. Realizowano dobrze hasło : Polska krajem przyjaznym dla obywateli.  Bo w sądach poza karaniem złodziei, morderców i gwałcicieli załatwia się mnóstwo życiowych spraw ludzkich. 
       Projekt obecnej reformy sądownictwa, pomysł na likwidację 122 sądów rejonowych nie tylko utrudnia dostępność obywatela do sądu, ale w sposób druzgocący łamie dotychczasową politykę inwestycyjną nie licząc się z kosztami już poniesionymi i tymi, które poniesione zostaną w niedalekiej przyszłości.

       Powinniśmy zapytać czy nikt nie potrafi zatrzymać ministerialnego entuzjazmu, a raczej rozpędu nie liczącego się z kosztami. Czy w dobie kryzysu gospodarczego reforma nie przyczyni się do marnotrawienia publicznych pieniędzy? 
        Remont Sądu Rejonowego w Bochni przeprowadzony w ostatnich latach kosztował 12 milionów złotych. W ramach tego remontu wyremontowano 9 obszernych sal rozpraw, przebudowany został strych urządzono tam funkcjonalne poddasze,  zainstalowano windę i wiele innych udogodnień dla osób starszych i niepełnosprawnych.

       Reforma spowoduje nieprawdopodobny bałagan w naszym państwie. Konieczne będzie zrobienie nowych pieczątek, papierów firmowych, powołanie 29 nowych etatów t.zw. dyrektorów sądów z wynagrodzeniem ok. 7000 zł. miesięcznie, wydłuży się w czasie załatwianie spraw poprzez obieg dokumentów między centralą
a wydziałami zamiejscowymi.
      Obieg dokumentów między wydziałami i między prezesem a wydziałami, który w jednym budynku sądowym trwał od 5 do 10 minut będzie trwał za pośrednictwem poczty od tygodnia do dwóch tygodni, nie mówiąc o problemach z pakowaniem w paczki i rozpakowywaniem akt sądowych, drobiazgowym ich inwentaryzowaniem, aby żaden dokument nie zawieruszył się po drodze. To są dodatkowe koszty niematerialne i stresy. A zatem czy warto robić reformę, zamiast dokonać niewielkich zmian we właściwości miejscowej sądów. Gdyby Sąd w Bochni przejął dodatkowo gminę Kłaj  i może Gdów, to z pewnością mieszkańcy tych gmin byli by z tego bardzo zadowoleni, bo bliżej im do Bochni niż do innego sądu. Gdyby  sąd w Wieliczce przejął dodatkowo niektóre dzielnice Krakowa, to odciążenie krakowskich sądów było by widoczne i szybsze niż robienie groteskowej reformy. Warto może przypomnieć panom z ministerstwa, co oznacza słowo prakseologia.  Mamy też nadzieję, że za przygotowanie reformy nie będą przyznawane premie takie jak za Stadiom Narodowy a decyzja o wycofaniu się z reformy zostanie z uznaniem przyjęta przez wszystkich. 

 

Więcej…
 

XXIV Walny Zjazd Delegatów

19 listopada 2011 r. odbył się XXIV Walny Zjazd Delegatów Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Zjazd rozpoczął się odśpiewaniem "Kantaty Bochniaków" oraz uczczeniem minutą ciszy członków stowarzyszenia zmarłych w latach 2007-2011. Następnie odsłonięto gablotę z mundurem i odznaczeniami bojowymi płk pilota obserwatora Adama Dąbrowy - Bochnianina urodzonego w 1902 r. Płk. Dąbrowa był dowódcą 301 dywizjony bombowego w Wielkiej Brytanii w czasie II Wojny Światowej. Te cenne pamiątki są darem syna - Andrzeja Dąbrowy. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali członkowie rodziny pułkownika - pani Barbara Gajewska z Krakowa i pan Marek Dąbrowa z Nowego Sącza.

Prowadzenie obrad zjazdu powierzono przez aklamację kolegom Józefowi Mączce i Janowi Paluchowi, funkcję sekretarza przyjął kolega Waldemar Klasa. W zjeździe uczestniczyli delegaci z oddziałów stowarzyszenia: z Warszawy, Wrocławia, Katowic, Krakowa, Nowego Wiśnicza i Bochni. Staraniem Zarządu Głównego sprawozdanie z działalności w kadencji 2007-2011 wydano drukiem i rozdano delegatom. Po omówieniu działalności Zarządu Głównego głos zabrali prezesi i przedstawiciele oddziałów. Główna Komisja Rewizyjna pozytywnie oceniła działalność ustępującego Zarządu Głównego. Sąd Koleżeński w mijającej kadencji nie prowadził żadnych spraw. Po pierwszej części obrad zjazdu delegaci oraz zaproszeni goście wzięli udział w odsłonięciu pamiątkowej tablicy poświęconej 120 rocznicy powstania Towarzystwa Gimnastyczno-Strzeleckiego "Sokół". Tablice ufundowaną przez stowarzyszenie zawieszono na ścianie budynku MOSiR będącego dawną siedzibą "Sokoła" przy ulicy Parkowej. W trakcie zjazdu nadano godności członków honorowych stowarzyszenia. Otrzymali je: gen. dr Tadeusz Cepak z Warszawy, Kazimierz Blotko z Warszawy, Halina Sieprawska z Warszawy, prof. dr hab. Janusz Sondel z Krakowa, Wanda Wątorska z Żegociny, dr hab. Teofil Wojciechowski z Bochni, dr Józef Piotrowicz z Wieliczki, Bożena Superat w Wrocławia. Ponadto Zarząd Główny przyznał dyplom majordomusa koledze Stanisławowi Dobranowskiemu - gospodarzowi "Domu Bochniaków". 

Po dyskusji i udzieleniu absolutorium ustępującemu zarządowi, komisja wyborcza przedstawiła kandydatów do władz naczelnych stowarzyszenia. Po przeprowadzeniu głosowań, zgodnie z przyjętym regulaminem, przewodnicząca komisji skrutacyjnej - koleżanka Krystyna Kowalska ogłosiła wyniki. Na zakończenie zjazdu koleżanka Janina Olszewska-Romanowska odczytała ustalenia komisji wnioskowej. 10 dni po XXIV Walnym Zjeździe Delegatów władze naczelne stowarzyszenia ukonstytuowały się w następującym składzie:

Zarząd Główny:

Prezes: Stanisław Kobiela

Wiceprezesi: Ewelina Mroczek, Jan Paluch

Sekretarz: Grażyna Adamiec

Skarbnik: Jarosław Przybyło

Członkowie: Stanisław Broszkiewicz, Mieczysław Dębski, Stanisław Dobranowski, Stanisław Domański, Antoni Juda, Janina Kęsek, Maria Kiełbińska, Dorota Korta, Józef Mączka, Janina Solarczyk.

Główna Komisja Rewizyjna:

Przewodniczący: Anna Rakoczy

Zastępca: Waldemar Krakowski

Członkowie: Grażyna Misiaszek, Anna Londo, Zbigniew Kurczak

Główny Sąd Koleżeński:

Tadeusz Cepak

Andrzej Migdał

Waldemar Klasa 

 

Afryka mojego dzieciństwa

Stowarzyszenie Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej serdecznie zaprasza na spotkanie poświęcone losom polskich dzieci w czasie II wojny światowej. Spotkanie odbędzie się w dniu 11 marca 2011 r. w Domu Bochniaków o godz. 16.00. Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy. Więcej informacji tutaj.

 

Archiwalny numer Wiadomości Bocheńskich

W dziale "Wiadomości Bocheńskie" zamieściliśmy archiwalny numer pisma . Numer zimowy 2010. Zapraszamy do lektury.
 

Rycerze wśród arystokratów

W sobotę 29 stycznia rycerze z Sekcji Historycznej wzięli udział w otwarciu tarnowskiej loży Bractwa Kawalerów Wawelskiego Dzwonu Spiżowego. Rycerstwo zawitało do Hotelu "Tarnovia" na zaproszenie mistrza loży, pana Krzysztofa Rymanowskiego. Bractwo jest elitarną organizacją skupiającą dawne ziemiaństwo, arystokrację oraz biznesmenów. Działa od siedmiu lat i zrzesza 130 osób, wśród nich są między innymi: Henryk hr. Sobański, potomek Piastów, książę Ryszard Bochenek-Dobrowolski stojący na czele Związku Monarchistów "Cracovia", Henryk Lewiński - Prezydent Izby Handlowej Izrael-Polska, prof. Longin Pastusiak, prof. Czesław Dźwigaj - Mistrz Loży Pro Memoria oraz biznesmeni, a wśród nich Kazimierz Budek - Mistrz Loży Bocheńskiej. Na czele władz bractwa stoi mistrz superior - Jan Ignacy hr. Pondel. Siedziby lóż regionalnych znajdują się w historycznych i reprezentacyjnych miejscach jak chociażby pałac w Paszkówce koło Krakowa, zameczek myśliwski w Promnicach, zamek w Grodźcu koło Bielska-Białej. Bractwo postawiło sobie za zadanie kreowanie nowej arystokracji, kultywowanie tradycji narodowych oraz działalność charytatywną. Na spotkania bractwa są zapraszani potomkowie znamienitych rodów magnackich - Zamojskich, Radziwiłłów. Podczas spotkań towarzyskich panuje dostojna atmosfera a przy wykwintnej kuchni dyskutuje się o biznesie, polityce i sporcie, zwłaszcza tym elitarnym jak golf, tenis i polo. W galerii prezentujemy kilka zdjęć otrzymanych dzięki uprzejmości pana Janusza Smolińskiego, dziennikarza Dziennika Polskiego.
 

Opłatek u Bochniaków AD 2011

IMG_4084.JPG - 319.02 KbW niedzielę 16 stycznia 2011 roku w Domu Bochniaków odbyło się tradycyjne spotkanie opłatkowe dla członków stowarzyszenia oraz zaproszonych gości. Na spotkanie przybyli przedstawiciele lokalnych władz samorządowych z nowo wybranym Burmistrzem Miasta Bochni - panem Stefanem Kolawińskim   oraz Starostą Powiatu Bocheńskiego - panem Jackiem Pająkiem. Tradycyjnie już Bochniaków odwiedził burmistrz zaprzyjaźnionego Nowego Wiśnicza - pan Stanisław Gaworczyk. Nie zabrakło także proboszcza parafii św. Mikołaja, kustosza bocheńskiego sanktuarium - ks.Zdzisława Sadki, który poprowadził wspólną modlitwę oraz udzielił zebranym błogosławieństwa. Zaproszenie na opłatkowe spotkanie przyjął też pan dr. Teofil Wojciechowski. Tegoroczne spotkanie uświetnił swoim występem Chór Rodziny Dmytrzaków, którego członkowie tworzą rodzinny klan potomków pani Anieli Dyląg z Nowego Wiśnicza. Chórem dyrygował pan Lucjan Dmytrzak, nauczyciel Państwowej Szkoły Muzycznej II Stopnia w Krakowie. Artyści dali koncert  kolęd, co ciekawe przeważały utwory mniej znane, w oryginalnej harmonizacji. Wśród uczestników silną grupę stanowili członkowie krakowskiego oddziału stowarzyszenia z prezesem - panem Marianem Sołtysem, którego dobry humor nigdy nie opuszcza.

Zapraszamy tutaj do obejrzenia zdjęć w galerii.

 

Archiwalne numery Wiadomości Bocheńskich

W dziale "Wiadomości Bocheńskie" zamieściliśmy dwa, archiwalne numery naszego kwartalnika. Numer zimowy 2009/2010 oraz numer wiosenny 2010. Zapraszamy do lektury.
 

Nowa armata w Sekcji Historycznej

We wrześniu ubiegłego roku Sekcja Historyczna wzbogaciła się o nową, piękną armatę. Już wcześniej Gwardziści Miejscy strzelali na wiwat z małej armatki, ale tamto działko jest filigranowe i zwraca się na nie uwagę dopiero gdy potężnie huknie. Obecna armata to pełnowymiarowa taraśnica, będąca repliką XV-wiecznego działa. Tego typu sprzęt artyleryjski pojawił się na polach bitew w II połowie XV wieku. W Polsce okresem kiedy artyleria w sposób znaczący zaczęła brać udział w działaniach wojennych była Wojna Trzynastoletnie toczona z Krzyżakami. Armaty służyły głównie do burzenia murów i  umocnień zamków stąd też najpopularniejszym typem działa była bombarda o krótkiej lufie i nieproporcjonalnie dużej średnicy. Bombardy miotały kamienne kule, które z odległości 100-200 m robiły wyłomy w murach i obracały w gruz zamkowe baszty.

Więcej…
 

Wizyta Kazimierza Wielkiego w Bochni

W dniu 30 kwietnia 2010 r. na bocheńskim rynku można była podziwiać widowisko historyczne poświecone Królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Członkowie Stowarzyszenie Bochniaków brałi udział w przygotowaniu  tego przedsięwzięcia na każdym etapie, począwszy od napisania scenariusza, poprzez przygotowywanie strojów na odegraniu ról postaci historycznych skończywszy.

Parę fotografi można obejrzeć tutaj.

 

 

Władysław Stawiarski patronem hali widowiskowo - sportowej w Bochni . Propozycja

Zarząd Główny Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej popiera wniosek Oddziału Krakowskiego o nadanie Hali Widowiskowo-Sportowej w Bochni imienia Władysława Stawiarskiego.

Władysław Stawiarski – nota biograficzna

Władysław Stawiarski (1922-2007) był postacią niezwykle barwną. Utalentowany i wszechstronny sportowiec od wczesnej młodości był krzewicielem sportu w Dębicy, Tarnowie, szczególnie w Bochni, a następnie w Krakowie, jako kierownik Katedry Gier Sportowych i Rekreacyjnych i wieloletni dziekan Wydziału Wychowania Fizycznego Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Poniósł wielkie zasługi w tworzeniu w trudnych powojennych warunkach sportu w Bochni, był animatorem rozwoju sportu w Bochni po 1945 r., legendą piłki ręcznej, współzałożycielem bocheńskiego klubu sportowego i autorem wielu jego sukcesów sportowych. Działał także aktywnie w krzewieniu kultury głównie na niwie teatralnej w powojennej Bochni. Władysław Stawiarski urodził się 7 maja 1922 roku w Ciężkowicach koło Jaworzna w rodzinie kolejarza. W związku ze zmianą miejsca pracy ojca rodzina Stawiarskich przeniosła się do Dębicy. W 1934 r. Władysław dostał się do Juwenatu Zgromadzenia Ojców Redemptorystów w Toruniu. Po jego ukończeniu w związku z trudną sytuacja rodzinną (przedwczesna śmierć ojca) i przeprowadzeniem się matki (rodowitej bochnianki) do Bochni przyjechał do Bochni i zamieszkał w domu rodzinnym przy ulicy Wiśnickiej 1.

Więcej…
 


Strona 1 z 4